Warszawski autorytet w dziedzinie grzejników dekoracyjnych

 

Aż ciężko mi uwierzyć, że Teodora – czyli dziewczyna, w której byłem na zabój zakochany – chciała się ze mną umówić. Zarezerwowałem więc stolik w najlepszej restauracji na jaką było mnie stać i czekałem na dzień spotkania. Teodora stawiła się o czasie i – jako dżentelmen – dałem jej pierwszej o sobie opowiedzieć.

Wykład na temat grzejników dekoracyjnych

grzejniki dekoracyjne warszawaOkazało się, że ta niepozorna, powabna istotka jest tak naprawdę prawdziwym autorytetem w dziedzinie grzejników dekoracyjnych. Zaczęła mi opowiadać o swojej pracy – o tym, jak musi dobrać odpowiedni grzejnik do każdego pomieszczenia w taki sposób by podkreślał on wygląd całego pokoju, jak musi dopasować instalację tak, by jak najmniej rzucała się w oczy i jak skomplikowane są przydzielane jej zadania. Najbardziej dumna wydawała się być z pozycji głównego sędziego na targach sztuki użytkowej, na których wystawiane są grzejniki dekoracyjne Warszawa uwielbia te targi, a sędziowanie na nich przyniosło jej dodatkowych klientów zainteresowanych tym rodzajem sztuki. Powiedziała, że najważniejsze w jej pracy jest wyczucie smaku i gustu – każdy może założyć byle kaloryfer, lecz umieszczenie w domu pięknego grzejnika jest już sporym wyzwaniem. Potem pokazała mi zdjęcia wybranych przez siebie grzejników – były wręcz wybitne, zdobione motywami roślinnymi oraz takie przypominające ruiny starożytnej Grecji. Prawdziwe dzieła sztuki, podsumowałem.

Nigdy bym nie zgadł, że taki zawód istnieje, tak samo jak nie podejrzewałbym Teodory o taką wiedzę na temat grzejników. Toż to cud, że taki mistrz w ogóle ze mną rozmawia. Byłem odrobinę onieśmielony jej osobą, co musiała zauważyć, gdyż powiedziała, bym się nie przejmował. Powiedziała, że na następną randkę możemy iść na wystawę grzejników, by pokazała mi co i jak.