Prowadzę sklep i szyje półśpiochy i inne ubrania

Od zawsze podobało mi się jak mogłam dla siebie coś uszyć. Moja mama często pracowała na maszynie jak byłam mała. szyła mi sukienki, żakiety i spódniczki. bardzo mi się podobały jej projekty i ubranka, które mogłam nosić do przedszkola czy szkoły. Nikt poza mną nie miał takich ubranek.

Przygotowuje półśpiochy na zamówienie

półśpiochy Mama była bardzo zdolna. Potrafiła z kawałka materiału stworzyć różne niezwykłe rzeczy. Pamiętam jak szyła ubranka dla moich lalek z różnych pozostałości materiałów po moich ubrankach. ja miałam także dryg do szycia. Zawdzięczałam to na pewno mojej mamie. Jak już byłam starsza sama sobie projektowałam różne ubrania. Zajęłam się tym nawet zawodowo. Otworzyłam nawet mały sklepik i przerabiam ubrania moim klientom a także szyje nowe sukienki i garsonki. Moje klientki chwalą moje projekty. Ostatnio zgłosiła się do mnie mama  malutkiej dziewczynki, która poprosiła mnie o uczycie półśpiochów. Półśpiochy miały być wyjątkowe. Na brzuszku miało być zdjęcie jej babci. Niedługo będzie dzień babci i klientka chciała swojej mamie przygotować niespodziankę i ubrać swoją córeczkę w takie ręcznie uszyte półśpiochy. Nigdy nie wykonywałam takiego zlecenia ale postanowiłam spróbować. Materiały odpowiednie mam zamówione. Wymierzyłam dziewczynkę, jej mam powiedziała mi jeszcze na jaki rozmiar mam uszyć żeby od razu z nich nie wyrosła. Muszę przyznać, że to było dla mnie bardzo ważne zadanie. Mała dziewczynka była śliczna i zrobiło mi się miło, że klientka wybrała mnie na przygotowywanie takiego ubranka.

Cieszę się, że mogę pracować z ludźmi i wykonywać dla nich ubrania, które sobie wymarzyli. Szycie to moja pasja a także sposób na życie. Nie wyobrażam sobie robić coś innego. Doceniam fakt, że mam takie zdolności i mogę tworzyć różne ubrania. Lubię kiedy klienci wychodzą ode mnie zadowoleni.