Narastające problemy finansowe – kredyt konsolidacyjny

Czy na zadłużenie się w wielu miejscach, wieloma kredytami i pożyczkami, to czy wtedy kredyt konsolidacyjny nie pomoże? Czy to rozsądne zaciągać kredyt, by spłacić inne?

Umiejętność radzenia sobie z problemami finansowymi nie jest tak powszechna, by społeczeństwo było całkowicie spokojne. Wszystko dlatego, że coraz częściej mówi się o problemach finansowych narastających z roku na rok wśród rodzin, które już jakiś czas temu przekroczyły dopuszczalną normę miesięcznych wydatków z tytułu kredytów, ale nie zatrzymali się wtedy, tylko próbowali rozwiązać problem zbyt wysokich rat kolejnymi kredytami. To swoista pętla kredytowa, która zaciska się na gardle wielu gospodarstw domowych.

kredyt konsolidacyjnyJeśli człowiek w odpowiednim momencie zda sobie sprawę z fatalnej sytuacji finansowej i narastających kłopotów, powinien jak najszybciej skontaktować się ze swoimi wierzycielami. Najlepiej wypada zawsze wizyta w banku, gdyż w tej sytuacji bank chętnie sam wyjdzie z propozycją restrukturyzacji długu. Jeśli zaś problemem rodziny jest zbyt duża liczba małych i średnich zobowiązań wynikających chociażby z płatności za karty kredytowe, oprocentowania debetu czy rat za sprzęt rtv, warto rozważyć kompletnie nowy kredyt konsolidacyjny. Wprawdzie jest to kolejny kredyt, ale pozwala on w najbezpieczniejszy i najuczciwszy sposób poradzić sobie z narastającym problemem. Konsolidowanie długu polega na podpisaniu z bankiem umowy, na mocy której bank pokryje wszystkie lub część zobowiązań swojego klienta w innych instytucjach i firmach.
W ten sposób klient zamienia wiele małych kredytów na jeden większy, w jednym banku, z ratą stałą o tej samej porze miesiąca. Przy zaplanowaniu zlecenia stałego na dzień otrzymywania pensji, możliwe jest bardzo skuteczne wyjście z zadłużenia właśnie za sprawą takiej konsolidacji. Kluczem wydaje się być takie utrzymywanie swoich miesięcznych zobowiązań, aby nie przekraczały one wysokością połowy miesięcznych przychodów.

Dokładnie tak brzmi zresztą rekomendacja nadana wszystkim bankom przez polski organ nadzorujący sektor bankowy. W nowej rzeczywistości banki nie mają więc zbyt dużej możliwości lawirowania między przepisami i naciągania ich w taki sposób, aby na siłę sprzedać kredyt mocno zadłużonemu obywatelowi.