Jak zniwelować widoczność pękających naczynek?

O ile nigdy nie musiałam martwić się trądzikiem i wypryskami na twarzy to cerą naczyniową już tak. Niestety do niedawna żyłam w przekonaniu, że skoro nie mam wyprysków na buzi to nie muszę się martwić zbytnio o jej pielęgnację. Takie nastawienie znacząco pogorszyło stan mojej cery, ale całe szczęście w porę znalazłam ratunek.

Krem dla cery naczynkowej

dottore rossatoreKiedy moje koleżanki w gimnazjum zmagały się z trądzikiem, ja miałam idealnie gładką twarz. Jedynym problemem jaki mnie dotykał, były pękające naczynka, czyli tak zwane pajączki. Jednakże występowały one jedynie zimą, więc zbytnio się nimi nie przejmowałam. W późniejszym czasie, kiedy zaczęłam się malować w okresie zimowym zwyczajnie dokładałam więcej fluidu w te miejsca, w których moje naczynka przebijały. Jak nie trudno się domyślić brak jakiejkolwiek pielęgnacji dostosowanej do cery naczynkowej sprawił, że jej stan zaczął się pogarszać. Pajączki zaczęły się pojawiać nie tylko zimą, ale i przez cały rok. Nie wiedziałam co mogę na to poradzić, więc z początku wciąż stosowałam metodę dokładania fluidu, co jeszcze bardziej pogorszyło sytuację. Dopiero, kiedy zaczęłam sporo czytać na temat pękających naczynek odkryłam krem dottore rossatore. Jest to krem przeznaczony właśnie dla osób borykających się z podobnym problemem do mojego. Nie należy bagatelizować występowania trądziku różowatego i warto zawczasu zadbać o to, aby zminimalizować jego widoczność.

Po zaczęciu stosowania kremu dottore rossatore od razu zauważyłam różnicę ponieważ krem znacząco zmniejszył widoczność naczynek, a poza tym bardzo rozświetlił moją skórę sprawiając, że wyglądała na znacznie bardziej wypoczętą i tym samym młodszą. Ponadto kolor mojej cery ładnie się wyrównał. Krem zdziałał na tyle dużo, że używam go podczas codziennego makijażu rezygnując z podkładu.