Grafologia a grafika

Znane przysłowie mówi, że człowiek uczy się przez całe życie. Zgadzam się z nim. Wiedza cały czas się zmienia, stare informacje już się nie sprawdzają, trzeba poszukiwać nowych rozwiązań. Każdy musi podnosić swoje kwalifikacje, jeśli nie chce wypaść z zawodowego obiegu.

Grafolog jak i każdy inny specjalista musi się rozwijać, jeśli chce zostać w branży

badanie pismaNawet sprzątaczka (nie obrażając pań i panów sprzątających) musi poznawać nowe środki do czyszczenia i wymieniać miotły na nowe kiedy się zniszczą. Taka prawidłowość dotyczy wszystkich zawodów. Sam pracuję jako biegły grafolog, więc wiem jak to jest. Kiedyś pracował się z okularami i szkłem powiększającym, teraz mam do dyspozycji mikroskopy, a zawsze mogę dokument zeskanować i obejrzeć na dużym ekranie komputera gdzie mogę go dowolnie przybliżać, oddalać i przewracać. Dzięki temu moja praca i badanie pisma stały się łatwiejsze. Grafologia wbrew pozorom też się rozwija. Dawniej zajmowałem się tylko badaniem pisma ręcznego. Obecnie staram się też badać dokumenty drukowane, jak również grafikę. Tak, grafikę. Nie chodzi mi o badanie obrazków, ale raczej o zapisy niesłowne pozostawiane przez autorów tekstów. Interesują mnie wszystkie szlaczki, rysuneczki na marginesach, podkreślenia, skreślenia, dopiski. Wiele osób w trakcie rozmowy telefonicznej, czy na zajęciach bezwiednie zaczyna coś rysować. Kwadraciki, kółeczka, kwiatki, domki, abstrakcyjne zawijasy. Takie obrazki wiele o nas mówią i czasem potrafią przesądzić sprawę. Osoby, które chcą podrobić czyjś charakter pisma skupiają się na literach i nie zwracają uwagi, że np. zawsze przy wymienianiu czegoś stawia gwiazdkę z pięciu kreseczek, a nie czterech albo zawsze rysuje w rogu kartki trójkącik.

Dzięki temu każdy biegły grafolog ma nad nimi przewagę, a badanie pisma staje się bardziej kompletne. Jak widać grafologia to niesamowita dziedzina wiedzy, szkoda, że jest tak niedoceniana przez ogół ludzi.

Wile więcej przeczytasz na http://www.e-grafolog.pl/